Menu

Przygoda ze światłem

Moje przygoda z fotografią

Podróż ze światłem

wlf224

Burza nad wzgórzami roztocza.

Moja podróż z fotografią zaczęła się 6 lat temu.

Początki były wyboiste. Jak zawsze, kiedy człowiek się czegoś uczy. Jeśli jednak miałbym stwierdzić, że już się nauczyłem wszytskiego. To musiałym powidzieć zdecydowanie - nie. Jeszcze długa droga przede mną. O ile, oczywiście proces nauki w fotografii ma koniec. Dla mnie samouka takiego końca nie ma. Jak dziecko w procesie wychowania. Musiałem sparzyć się, na wielu grzechach związanych z kompozycją i obróbką zdjęć. Aby dotrzeć do poziomu "normalności". Jeśli takowa istnieje w świecie fotografii cyfrowej.

27052017190219WEB

Sprawa druga to tematy i plenery.Te jakoś zawsze wokół mnie się znajdą. Moje życie to kompozycja podróży, czasem krótszych, a czasem dłuższych. Ciężko usiedzieć mi w jednym miejscu. Nawet jeśli jestem skazany, z jakiegoś życiowego powodu jedak w nim przebywać. To znajdę temat wokół siebie, który ukrywa się gdzieś na wyciągnięcie ręki.

Zauroczony jednak krajobrazami jestem skazany na ucieczkę poza miasto. Taki wyrok, jednak akceptuję z radością.

 

© Przygoda ze światłem
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci